poniedziałek, 7 stycznia 2013

Placki ziemniaczane

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Gdy brak pomysłu na obiad...


Ziemniak, pyra, kartofel, brambor, grula i jakby się jeszcze nie nazywały to i tak je uwielbiam. Nie wyobrażam sobie obiadu mięsnego bez ziemniaków. Kocham je pod każdą postacią, nawet tą bardzo kaloryczną jak frytki czy chipsy i choć staram się nie jeść tych dwóch ostatnich pozycji, ale czasami zdarza mi się. Ziemniak to bohater narodowy na stole w wielu państwach, my Polacy zjadamy niezliczoną ilość ziemniaków rocznie. Jako dziecko z ziemniaków robiłam stempelki w przedszkolu, które się malowało farbkami, a teraz przyszła kolej na coś bardziej skomplikowanego, choć niekoniecznie efektowniejszego. Czym jest taki zwykły placek przy takiej wesołej twórczości dziecięcej? 


Czasami mam taki dzień, że już rano z łóżka mi się nie chce wstać, czyli tzw. dzień zombie. Chyba każdemu się zdarza okres, który najchętniej przezimowalibyśmy jak misie śpiąc w jamach. Zwłaszcza jak pogoda za oknem nas nie rozpieszcza, co z tego, że nie ma mrozu ani śniegu, jak za oknem szaro i buro. Cały dzień przy świetle żarówek nie nastraja optymistycznie. A tu po pracy, sprzątanie, prasowanie, pranie, dodatkowa praca i na około to samo. Zdarzają się dni, w których nie chce się zrobić nawet zakupów. Kryzys przychodzi, gdy po powrocie do domu dochodzę do wniosku, że jestem tak głodna, że bym zjadła przysłowiowego konia z kopytami. Otwieram lodówkę, a tu wiatr hula i myszy mają dyskotekę. I do tego wszystkiego czuję na plecach oddech głodnego Mateusza, który za godzinę będzie w domu i pierwsze co zrobi po umyciu rąk to otworzy lodówkę, a potem ją zamknie, bo jest pusta, i znowu otworzy z nadzieją, że coś przeoczył, ale będzie zmuszony jednak ją zamknąć i tak kilkakrotnie..
W takie dni jak ten opisany polecam pyszne placki ziemniaczane, również wg przepisu rodzinnego. Kocham je po porostu, w smaku wspaniałe, super alternatywa dla kotletów, błyskawiczne w przygotowaniu w tzw. chwili, gdy się coś chce przegryźć. Wpałaszujemy z Mateuszem każdą ilość, nawet teraz bym je przekąsiła...

Składniki:
  • ziemniaki
  • płatki owsiane (te grubsze, góralskie się nazywają)
  • sól, pieprz
  • jajka
  • cukier, śmietana lub jogurt naturalny, co kto lubi
  • olej do smażenia


Wykonanie:

1. Ziemniaki zmielić w maszynie. Ja od niedawna jestem szczęśliwym posiadaczem maszyny - blender wielofunkcyjny i stwierdzam, że to był najlepszy zakup, jaki mogłam sobie sprawić. Wszystkie surówki, soki, przeciery nie męczę teraz na tarce ręcznej tylko wrzucam do maszyny i zmielone.



2. Do zmielonych ziemniaków wbijam dwa jajka.


3. Do masy dodaję jeszcze płatki owsiane zamiast mąki. 


4. Całość mieszam na jednolitą masę i doprawiam solą i pieprzem. 


5. Placki smażymy na rozgrzanym oleju z dwóch stron. Po wyjęciu wykładamy na talerz przykryty ręcznikiem papierowym, który wchłania nadmiar tłuszczu.





6. Placki podajemy z cukrem (ja tak uwielbiam) albo ze śmietaną, jak lubi mój Mateusz, jednak ja zamiast śmietany podaję mu jogurt naturalny jako substytut i też mu bardzo smakuje.



Z jogurtem naturalnym,


 czy z cukrem? Które wybieracie? A może macie swoje preferencje?


SMACZNEGO!!!



To najtrafniej określa pogodę za oknem:








Gotowanie z miłości © 2014