środa, 2 stycznia 2013

Racuchy drożdżowe

środa, 2 stycznia 2013

Smaki dzieciństwa - racuszki 


O smakach mojego dzieciństwa mogłabym napisać książkę. Moja babcia gotuje rewelacyjnie, a mama jeszcze lepiej. Obie mają swoje specjały, są potrawy, które uwielbiam tylko u babci, a niektóre tylko u mamy. Całe życie zajadałam się smakowitościami i sama nie musiałam gotować, więc. Dopiero teraz widzę, jak muszę intensywnie nadrabiać zaległości. Ale wspomnienia mam z dzieciństwa niesamowite, a niektóre z nich nawet pachną. Mam takie wspomnienia, które kojarzą mi się z konkretnym zapachem. A zimowe, leniwe popołudnia kojarzę z racuchami drożdżowymi. To jest danie na tzw. stan ,,szukania czegoś", ,,ochoty na coś". Za czasów mojego dzieciństwa nie było tyle słodyczy co teraz i dlatego rodzice częściej robili w domu coś słodkiego zamiast wysyłać dziecko po batona albo chipsy do sklepu. Będę chciała swoim dzieciom również pokazać te wszystkie domowe smakowitości, by miały takie wspomnienia jak ja. Na razie moje przepisy testuję na moim mężulku kochanym, który ostatnio oświadczył, że kocha moją kuchnię. Smakują mu moje rozwiązania i bardzo się z tego cieszę. W końcu blog powstał dla niego. Ale jest warty tego...
Ze słodyczy jako dziecko pamiętam:

Chipsy mojego dzieciństwa, uwielbiałam zwłaszcza czekoladowe i serowe:
Gwiazdki Milky Way, które mój brat wcinał jak opętanyy i do dziś cierpi z powodu ich braku:


Boomer ówczesny super bohater!!!


Przepyszny lizak z gwizdkiem, jak się wyciągało patyczek to zmieniał intonację gwizdania. Bajer jak na tamte czasy:


Ówczesne M&Msy:


Pamiętam papierek tego wafelka, ten design chyba jest nie do zapomnienia i smak też, rewelacja:


Prostackie lizaki:


Guma turbo, nawet dziewczyny zbierały samochody, co teraz jest nie do pomyślenia:


Iryski z makiem ;p:

Lody

Gumy Donald, Donald to kiedyś była marka... 


Mleko w tubkach, tego nie lubiłam, ale znajomi w podstawówce na przerwach tego naużywali, i te bransoletki z cukierków ;p


Lody pingwin, najlepszy śmietankowy smak na świecie:


Lody Familijne, które sama pochłaniałam, dla familii już nie starczało:


KULKI!!! I wszystko jasne!


Witaminy nie z tej ziemi!



Pamiętacie coś jeszcze? Jeśli tak napiszcie w komentarzach powspominamy razem, tak na otwarcie Nowego Roku, a ja zapraszam na racuszki.


Składniki:
  • 0,5 kg mąki
  • 5 dag drożdży
  • 2 całe jajka
  • 3 łyżki cukru
  • 1 cukier wanilinowy
  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 10 dag roztopionej margaryny
  • szczypta soli


Wykonanie:

1. Dwa jajka, cukier, cukier wanilinowe, drożdże i ciepłe mleko  miksujemy w misce do otrzymania jednolitej konsystencji. Na koniec dodajemy roztopioną margarynę.


2.  Dodajemy porcjami mąkę i dalej miksujemy.



3. Ciasto pozostawiamy na 20 minut do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Ja np. do łóżka pod pierzynę zawsze wkładam, co prawda muszę pilnować, by mój misiek nie poszedł na drzemkę, bo by się piwo wylało, tfu, ciasto.


4. Racuszki smażymy na rozgrzanej patelni z olejem. Po usmażeniu kładę na chwilę na ręcznik papierowy, wy wsiąkł olej. Racuszki podaję posypane cukrem.






SMACZNEGO!!!

Mam dla Was jeszcze jeden smak dzieciństwa - fluoryzacja. Też przez przypadek zapominaliście szczoteczki do zębów? Nawet nie wiecie jak byłam szczęśliwa, gdy mój stomatolog zakazał mi chodzenia na fluoryzację i wystawił mi magiczną karteczkę! Wszystkie dzieci w szkole mi zazdrościły!



Gotowanie z miłości © 2014