środa, 6 lutego 2013

Zupa pomidorowa

środa, 6 lutego 2013

Kości zostały rzucone - czyli Pomidorówka dla mało wtajemniczonych


Z rosołu można zrobić każdą zupę, 
a pomidorowa jest tylko jedna!


Zupa numer trzy ugotowana w moim życiu to pomidorówka. Dziś mój kolejny debiut zupny. To jest przepis dla laików, następnym razem ugotuję Wam pomidorową dla troszkę bardziej wtajemniczonych, czyli pomidorową po żydowsku. Taką najlepszą na świecie z zasmażaną cebulką. Na pierwszy raz postanowiłam postawić na podstawę. Uczymy się wszystkiego po kolei.
  
Stresu miałam co nie miara, zwłaszcza podczas poszukiwania mięcha do tej zupy ;) Długo się do tego psychicznie przygotowywałam. W końcu ten magiczny dzień nastał. Najpierw musiałam się pogodzić z myślą, że pomidorowa to Rosół, ale z innego mięsa i do tego może się bulgotać. Czyli generalnie rosół musisz zaczarować w coś innego, to jak o tej bajce, co człowieka w żabę. Nie? No dobra nie ważne. Potem wyprawa do sklepu po mięso, a raczej... kości? Przygoda na własnym osiedlu w 13 punktach, no tak jeszcze 13 punktów wyszło... Makabra...
  1. Mama przez telefon: ,,Kup kości wieprzowe z karkówki albo od schabu" 
  2. Mama mówi: ,,Tylko nie kup tych kości pół reklamówki, na zupę mało potrzeba". 
  3. Nie zapisałam tych informacji
  4. Zestresowana idę do pierwszego mięsnego na osiedlu. Do marketu nie pójdę, bo a nuż samoobsługa i kości sama nie znajdę? 
  5. Wchodzę do pierwszego sklepu i pytam: ,,Są kości", odpowiedź: ,,Nie ma". 
  6. Wychodzę ze sklepu
  7. Dzwonię do mamy: ,,Nie ma kości, jakie to miały być?"
  8. Zanotowałam
  9. Drugi osiedlowy mięsny: ,,Poproszę kości wieprzowe z karkówki lub schabu"
  10. Są dostałam!!!!
  11. Ekspedientka wysuwa pytanie: ,,Jak dużo tych kości"
  12. Oszalałam, odpowiadam: ,,No tak, na zupę pomidorową, by starczyło''
  13. 2,20 zł zapłaciłam
W szoku wyszłam ze sklepu, zupa za 2,20 zł? Do tego woda z kranu, 3 zł włoszczyzna, 3 zł śmietana, trochę przypraw, koło dwójki koncentrat. No mega obiad, mega tani... A i makaron jeszcze, da się przeżyć, zupy na dwa, trzy dni z tego wyszło. Studenckie jedzenie, dlaczego ja tego na studiach nie gotowałam? Przez te stresujące kości? Możliwe... Z tym mięsem na zupę zawsze mam problemy. Tak przez przypadek kości stały się bohaterem dzisiejszego wpisu. I tak przedstawiam Wam dziś podstawowy przepis na zupę pomidorową, zupę którą lubią chyba wszyscy, kolejny smak z dzieciństwa, tym razem chyba każdego... Jeszcze wcześnie, lećcie po te kości do sklepu i obiad za 2 godziny gotowy!


Składniki:
  • duży gar wody
  • przysłowiowe kości wieprzowe z karkówki lub schabu
  • dwie marchewki
  • mała pietruszka
  • ćwiartkę selera
  • por
  • połowa cebuli
  • śmietana 18% do zup
  • koncentrat pomidorowy (200 ml)
  • maggi 
  • sól, pieprz
  • ziele angielskie
  • makaron świderki

Wykonanie:

1. Upolowane w mięsnym kości wrzucamy do zlewu z wodą, by się wymoczyły.

2. Gar wody wstawiamy na palnik i doprowadzamy do wrzenia.

3. Warzywa obieramy i myjemy.


4. Na wrzątek wrzucamy mięso z kością.


5. Dorzucamy włoszczyznę i 5 ziarenek ziela angielskiego. Przyprawiamy połową łyżeczki soli i pieprzu, 10 kroplami maggi. Całość zakrywamy pokrywką doprowadzamy do wrzenia i na małym ogniu gotujemy ok 45 min.


6. Gotujemy makaron w osolonej wodzie.

7. Po 45 minutach wyjmujemy całą włoszczyznę z wywaru. Marchewki kroimy na słupki i wrzucamy z powrotem do zupy, natomiast z reszty wyciskamy widelcem ,,soki", które wlewamy do zupy, a zmaltretowaną włoszczyznę wyrzucamy do kosza.




8. Jedną łyżkę wazową naszego wywaru wlewamy na talerz i dodajemy koncentrat pomidorowy (3/4 koncentratu 200 ml). Całość mieszamy na talerzu do uzyskania jednolitej konsystencji.



9. Tak przygotowaną krwistą maź dodajemy do zupy, mieszamy i gotujemy dalej.


10. Kolejną łyżkę wazową zupy wlewamy na talerz i czekamy do przestygnięcia. Następnie dodajemy 3 łyżki śmietany 18% do zup i całość energicznie mieszamy, by śmietana się nie zważyła oraz do uzyskania jednolitej konsystencji. Tak otrzymane mazidło dodajemy do zupy i dalej mieszamy. Zupę podgotowujemy. 



11. Na talerz nakładamy makaron i wlewamy zupkę. 



SMACZNEGO!!!












22 komentarze:

  1. o tak, kupowanie kości jest też moim koszmarem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. moja ulubiona!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Monika

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie mama zabrala do sklepu miesnego Kilka razy ekspedientka pytala co podac,a my ze nic ,my na wycieczke i pokazala jak wyglada schab jak biodrowka itd i co z czego sie gotuje Jeszcze troche to trwalo ale juz to ogarnelam Na poczatku to i kotlety mielone byly ze schabu HI,HI

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi mama właśnie wczoraj też zaproponowała w weekend taką wycieczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupe ugotowalam,pierwszy raz zawsze z paczki nie myslalam ze to takie proste,ale ucze sie mam egzaminy zupa poprawila mi humor Czekam na makaron kolezanki maja kupic, nie wiedza do czego POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  6. no to jutro pomidorowa. ;)
    dzięki za przepis, nie sądziłam, że to takie banalne i tanie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Już Panią uwielbiam :) Idę na I rok medycyny i będę musiała się zacząć stołowac u samej siebie, więc takie proste przepisy co by szybko coś smacznego upichcić są dla mnie rewelacją! A z tymi kościami to nie taka prosta sprawa, a ile stresu sie człowiek naje gdymusi kupić po raz pierwszy mięsko na zupkę :), życie mi Pani ratuje tym blogiem - przynajmniej nie umrę śmiercią głodową na studiach :)
    Pozdrawiam serdecznie !!! U.

    OdpowiedzUsuń
  8. super czytelnie ,latwo i to zdjęcia brawo brawo

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile tej wody w garnku?

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyny, ugotujcie rosół np na porcji rosołowe z kurczaka jz dodatkiem udka(jak dodacie kawałek szpondru-nie jest taki drogi-wyjdzie wam rosół królewski). Na drugi dzień na rosole ugotujcie pomidorówkę. A z mięsa z rosołu zróbcie krokiety, albo potrawkę drobiową. Macie jedzenia pysznego, za grosze na kilka dni. Polecam pomidorówke z ryżem- jest bardziej syta, gęsta i pyszna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja pierwsza zupa!!!!! Wyszła pyszna :) Dziękuje za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz gotowałam zupe bo trudno uznać za rosół cos co powstało za licealnych czasów z kostek rosołowych. Zrobiłam zgodnie z przepisem jednak nawet dobry przepis taki jak twój nie pomoże takiemu beztalenciu jak ja. na moje szczęście mój mąż zje wszystko, tym bardziej jesli się dowie że sama to zrobiłam. Przecież w gotowaniu najważniejszą przyprawą jest miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ugotowałem zupe. Wynik jest niewiarygodny gdyż wygląda jak zupa i smakuje jak zupa. Zyskuję +100 do wszechstronności :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zupa wyszła przepyszna! :) Polecam wszystkim ten przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mięso/kości wkładamy do zimnej wody a nie do wrzątku! To podstawowy błąd.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pewno się poprawię! Dziękuję za wskazówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam dodać odrobinę cukru (mniej więcej łyżkę). Cukier wydobywa smak pomidorów. Pycha

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepis idealny :) aczkolwiek dodalam jeszcze cukier :) pychaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja od siebie dodam, że wody nalać tyle, żeby jedynie przykryła mięso. Wtedy nie trzeba się zastanawiać, czy nasz garnek, to dobry garnek, żeby połowa wody była itp. Plus to, co pisano wcześniej - mięso koniecznie do zimnej wody i dodać trochę cukru do smaku. Na początku wrzucam samo mięso i kiedy się zagotuje (na normalnym ogniu), zdejmuję "szumy" (brzydką, brudną pianę, która powstała w czasie gotowania) i wtedy dorzucam przyprawy i warzywa i dalej na maleńkim ogniu. Poza tym, co napisałaś, ja dorzucam też liść laurowy i duużo marchwi (jeśli jest słodka, doda zupie cudownego słodkawego smaku i nie trzeba będzie dosładzać). Świetnie smakuje z lanymi kluskami. A jeśli chodzi o śmietanę, do dolewam prosto do talerza. Nigdy mi się nie zważyła, a bez śmietany w środku zupka dłużej postoi w lodówce. Uwielbiam pomidorową od kiedy moja mama przestała dodawać do niej oregano :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie jest podane ile tych kości. Fajnie jest też dodać ze 2 udka, wtedy zupa ma dużo lepszy smak, a z mięskiem można potem zrobić chociażby gyros na drugie danie. Brak liści laurowych. Ja daję całą cebulę, a do śmietany dodaję łyżkę mąki, wtedy zupka jest lekko zagęszczona.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwaga, porada! To dodawanie koncentratu pomidorowego, jak i śmietany (a także mąki z zimną wodą dla zagęszczenia w przypadku sosów), zamiast mieszać na talerzu, przyjemniej uskutecznia się... SŁOIKIEM ! Wlewamy do słoika trochę zupy, dodajemy koncentrat / śmietanę, zakręcamy słój i potrząsamy do uzyskania pożądanej konsystencji :D i siup do gara ! pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Gotowanie z miłości © 2014