wtorek, 29 stycznia 2013

Parówki z cieście francuskim

wtorek, 29 stycznia 2013

Zwykła parówa, a w jakim otoczeniu!


Zima się ciągnie jak dla mnie zdecydowanie zbyt długo. Posiadam aktualnie wielkiego zimowego doła. Nie chce mi się wstawać, a do śpiochów nie należę, nie chce mi się w zasadzie nawet z domu wychodzić. Dziś sobie uświadomiłam, że nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam słońce. Od kilku tygodni same chmury na niebie, mimo siarczystych mrozów same chmury. Mój organizm tęskni za słoneczkiem. Jedynym sposobem na malutką poprawę humoru to zjeść w ciągu dnia coś pysznego. Wtedy aż się mordka cieszy, zwłaszcza mojemu Misiakowi, cieszy się choć na chwilę, by następnie wyjrzeć przez okno... Brrrr... Tęsknię za latem. 
U nas na stole dziś parówki, ale tym razem w niezwykłym, aczkolwiek bardzo prostym wydaniu. Tym razem nie pospolite Hot dogi. Tym razem wymyśliłam coś innego, na dobrą sprawę z braku laku, a na serio z braku czegoś bardziej wyrafinowanego w lodówce. Zakupów też mi się obecnie nie chce robić. Wpadam do marketu biorę co popadnie, a potem na głodzie komponuję, czyli patrzę co z tego można przyrządzić. Często pada wtedy zdanie: ,,Mateusz leć do osiedlowego nie kupiłam tego..., i wiesz co to też jeszcze kup...". Ale spokojnie, ja liczę na rychłą wiosnę i znów radość zawita do mojej kuchni. No dobra niech chociaż słońce swój łeb wystawi już się będzie lepiej żyło. Co nie? 
Gotowe ciasto francuskie już raz wykorzystałam w mojej kuchni: Pierś z kurczaka z warzywami zapiekana w cieście francuskim. Dzisiejsza stylizacja kulinarna co prawda tej piersi nie dorównuje, ale na śniadanie świetnie się nadaje. Uwielbiam takie inne wynalazki niż kanapki, kanapki się nudne robią.  Owoców w sklepach ciągle mało, coś ostatnio z mrożonych kombinuję robić, ale na razie bez większych szaleństw. To co, zapraszam na paróweczki!



Składniki:
  • parówki
  • ciasto francuskie
  • ser mozzarella starty
  • ketchup
  • jajko do posmarowania ciasta z zewnątrz
  • oregano

Wykonanie:

1. Ciasto francuskie rozwijamy i przecinamy je na szerokie paski. 


2. Bierzemy jeden pasek, nakładamy na niego startą mozzarellę i posypujemy oregano.




3. Bierzemy parówkę i zawijamy ją w ciasto.



4. Zawinięte w ciasto parówki kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.


5. Do miseczki rozbijamy jedno jajko i roztrzepujemy je.



6. Pędzelkiem smarujemy ciasto z zewnątrz i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy do momentu zarumienienia się ciasta.


7. Gotowe parówki podajemy z ketchupem na śniadanko, jako alternatywę kanapek.




SMACZNEGO!!!





Przestrzelone parówki:



Mateusz czeka na śniadanie:


CO???? Wszystkie parówki zjedzone?






4 komentarze:

  1. Ja smaruję ciasto francuskie musztardą od wewnątrz, dodaje odrobinę ostrości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma co PRZEPYSZNE i dieta poszla w odstawke Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. co polecasz do parówek gdybym chciała przygotować je na obiad?

    OdpowiedzUsuń

Gotowanie z miłości © 2014