czwartek, 29 listopada 2012

Naleśniki z musem jabłkowym i cynamonem

czwartek, 29 listopada 2012

Co to jest to za oknem ja się pytam???




Czy Wy widzicie to co ja za oknem? Czy to tylko ja jestem w takim piekle? To prawie koniec świata! Leje się z tego nieba jak z kranu. Całe ulice płyną niczym wodospad, bo studzienki kanalizacyjne nie dają rady tego odbierać pozapychane jesiennymi liśćmi. Chodnikami nie da się chodzić, bo rozpędzone auta zalewają cię wodą wiadrami. I po co tu się rano stroić i ubierać czyste rzeczy? Na chodnikach wody po kostki, a to dopiero drugi dzień deszczu. Tylko gumaki wchodzą w grę. Jak ta wspaniale nastrajająca aura się dłużej utrzyma, to będziemy kajakami spływali wzdłuż ulicy. Mateusz wyskoczył za blok do sklepu wrócił tak mokry, jakby spod prysznica wyszedł. Kiedy w końcu przestanie padać?


Nie ma nic lepszego na taką czarną dziurę za oknem jak coś pysznego. To nie może być kawał mięsa, to musi być coś słodkiego. Przygotowałam dziś naleśniki z musem jabłkowym i cynamonem. Przepyszne do kawy, której trzeba trochę wypić w taką pogodę, gdy od rana do wieczora utrzymuje się mrok, niczym w horrorze. No chyba, że ktoś za kawusią nie przepada, jak ja, to pozostają mu napoje energetyczne. Mus jabłkowy miałam od mamy, która w tym roku z nadmiaru jabłek zaprawiła je. Mus jabłkowy dostępny jest również w sklepach, ostatnio w Lidlu widziałam. Do musu lubię naleśniki bardzo cieniutkie i z racji tego, że mus jest słodki staram się do ciasta cukru nie dodawać. Zapraszam dziś na naleśniczki i pyszną kawusię, to tak na poprawę humoru.


Składniki:
  • mus jabłkowy
  • cynamon
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 szklanka wody niegazowanej
  • 1 szklanka mleka
  • 2 jajka
  • pół łyżeczki soli
  • łyżeczka cukru
  • cukier wanilinowy
  • cukier puder
  • łyżka oleju
  • olej do smażenia





Wykonanie:

1. Mleko, wodę, żółtka wymieszać razem.


2. Stopniowo dodawać mąkę, cukier i cukier wanilinowy oraz olej i sól. Całość miksować na jednolitą konsystencję. Ciasto musi mieś lejącą konsystencję.


3. Dodać białka na pianę i dalej miksować. Odstawiamy ciasto na 15 minut.



4. Naleśniki smażymy na rozgrzanej patelni z dosłownie kapką oleju. Nalewamy mało ciasta i rozprowadzamy go na patelni. Po zarumienieniu z jednej strony, odwracamy naleśnik i podpiekamy.


0x500x1000profilki.blogspot.com

5. Naleśniki rozkładamy na stole, posypujemy cynamonem, nakładamy na jedną stronę mus jabłkowy i zwijamy w rulonik. 

0x500x1000profilki.blogspot.com

6. Naleśniki posypujemy cukrem pudrem, zaparzamy kawusię i można szamać ;)


z kawusią





Posypane śniegiem!



SMACZNEGO!!!




wtorek, 27 listopada 2012

Polędwiczki z grzybami leśnymi

wtorek, 27 listopada 2012

Do stołu podano Wasza Królewska Mość! 



U mnie w domku uczta jak na zamku królewskim. To chyba najtrudniejsza i najbardziej inteligentna potrawa jaką udało mi się zrobić. Staram się rozwijać, choć czasami mam wrażenie, że ten mój rozwój będzie jak papier toaletowy długi i do... Niby mam pomysły, gotowanie zaczyna mi się bardzo podobać, czasu często brak no i niestety jest jedna rzecz, do której przekonać się nie mogę, do sprzątania pobojowiska, jakie powstaje w kuchni po gotowaniu. Jeju ile tego zmywania wiecznie jest... Ale staram się brnąć w tą przygodę dalej. Więc przed Wami iście królewski (jak mi się wydawało, zanim zaczęłam czytać o jadłospisie zamkowym) obiad. Polędwiczki z grzybami leśnymi w sosie śmietanowo grzybowym. Co tak naprawdę jadali ci w zbrojach żelaznych? Prześledźmy jadłospis Krzyżaków: makaron, ciasta, groch, kasza. No to na razie nie jest ciekawie... Szperamy dalej w żołądkach blaszanych: cielęcina, wieprzowina, baranina, wołowina, szynki, kiełbasy, zające, jelenie, dziki, ryby, sery, masło, łój, smalec, ryż, migdały, miód pitny, piwo, wino białe i czerwone. Jednym słowem, oprócz przegrywania bitew np. z Polakami pod Grunwaldem i zabaw nagimi mieczami to jeszcze jedli, jedli, dużo jedli. Wszystkożerne blaszane bestie z krzyżami. Więc podsumowując nasz ,,skromny" dziś obiad w porównaniu do jadłospisu na zamku krzyżackim w Malborku wygląda jak te dwa nagie miecze wbite na polach Grunwaldu. Ale ten średniowieczny celebryta, niczym obecnie Krzysztof Ibisz, Ulrich von Jungingen musiał mieć opasły brzuch po tych dziczyznach, wieprzowinach i innym mięsiwie.



Składniki:
  • polędwiczki wieprzowe
  • boczek
  • grzyby leśne
  • cebula
  • śmietana
  • mozarella
  • ostra papryka
  • pieprz, sól



Wykonanie:

1. Boczuś kroimy na małe kawałki i podsmażamy.


2. Do boczusia na patelkę dorzucamy pokrojoną cebulkę. Po podsmażeniu boczuś wyrzucam do śmietnika, jednak jeśli ktoś lub boczek może go zostawić.


3. Na patelnię dorzucam grzyby leśne. Miałam mrożone, które były przed zamrożeniem odgotowane. Grzybki z cebulką podsmażamy na patelni. Całość doprawiamy pieprzem i solą.




4. Polędwiczki myjemy i przekrajamy wzdłuż, jednak nie do końca, tworząc ,,kieszonkę".


5. Mięso rozbijamy tłuczkiem, dodajemy pieprz, nakładamy mozzarellę, która ma zlepiać nasze mięso oraz grzyby. 




6. Całość zwijamy w rulon.


7. Teraz generalnie zaczyna się największa babranina, czyli igłę z nitką w dłoń i szyjemy. Trzeba zszyć ze sobą oba końce mięsa, by farsz nie wypadał na zewnątrz. Szyłam na okrętkę z przekładaniem igły w powstające pętelki. I tak do samego końca.



8. Powstałe trąbki ;) posypujemy papryką w proszku.

9. Tak przygotowane polędwiczki smażymy ze wszystkich stron.


10. Polędwiczki przekładamy do naczynia żaroodpornego razem z olejem i podpiekamy w piekarniku przez 25 minut w 180 stopniach


11. W czasie pieczenia pozostałą część grzybów łączymy ze śmietaną, doprawiamy pieprzem i solą i gotujemy w garnku przez chwilkę. Tak powstał sos śmietanowo - grzybowy.



12. Po wyjęciu z piekarnika, polędwiczki kroimy na grubsze plastry. Można podawać z ziemniakami pieczonymi.




SMACZNEGO!!!





Gotowanie z miłości © 2014